Wynajęłam faceta
RSS
poniedziałek, 06 czerwca 2011
Jest dobrze

Długo rozmawialiśmy, w trakcie rozmowy zrobiłam mu nieudolny masaż. Wymiętosiłam go tak, że przez dwadzieścia minut nie miał tętna, nie oddychał, ale przeżył i będzie chodził, wzroku też nie stracił, a skórę dało się założyć ponownie, tylko, że teraz jest jakby o dwa rozmiary za duża i przetarta w kilku miejscach, ale nowa nie była, to pretensji chyba mieć nie będzie. Fakt chodzi w kółko, śmiesznie odbija się od ścian i strasznie mu ślina cieknie, dostał też okropnego tiku głową, a może to nie tik, tylko próbuje ślinę strząsnąć, bo ręce sparaliżowane. Idzie za głosem, to chyba nie jest źle, będę go wyprowadzała, zagwiżdżę to do domu wróci, a byłabym zapomniała dodać, że nie wydaje żadnych dźwięków poza charczeniem. Skąd mam wiedzieć, czy to wskrzeszony prorok, czy zwykłe najpopularniejsze, paskudne zombi?

Na wszelki wypadek wbiję w niego srebrne sztućce. Dziab, dziab, dziab, óych. Padł.

Ja niechcący.

Idę posprzątać, bo po tym jak spadł ze stołu do masażu, przerywając w pół zdania naszą interesującą rozmowę, zaczęłam go masować stopami. Może niezupełnie stopami, bo nie zdjęłam szpilek, wiecie czekałam na komplement. W stylu, o jakie śliczne nowe buciki, albo seksownie wyglądasz w tych szpileczkach. Milczał to postanowiłam zafundować mu trochę bólu, nie trwało to jednak długo, bo zauważyłam, że płyny ustrojowe poplamiły dywan i musiałam przestać go dziurawić. Czym to teraz wywabić?



Tagi: charczenie masaż Prorok skóra szpilki zombi
23:16, zawoalowana_dusza
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 czerwca 2011
Tak mi wstyd

Impreza, Bacha chciała się pochwalić swoją nową zdobyczą. Śliczniutki, ale jak dla mnie za arogancki. Nie wiem, co mi odbiło, wkurzyłam się na tego nowego, ażeby Baśce przykrości nie robić, zaatakowałam Plastra, chłop to chłop, co mi za różnica, który. Bronił się dzielnie, ale walnęłam poniżej pasa i to z całym impetem swojej złośliwości. Nie odpowiedział, drgnął mu tylko mięsień na szczęce, myślałam, że mnie rozszarpie, zapadła grobowa cisza. Paskudny koniec imprezy, nikt nie próbował nawet rozładować tej czarnej chmury, wiecie strach przed piorunem.

Poszli zostawiając mnie w tej gęstej atmosferze, przyjaciółki cholera.

Co robić? Nigdy mi nie daruje, dokończył wódkę i poszedł spać, boję się, że jutro wyjedzie.

 

Nie zasnę dzisiaj.



Tagi: atak koniec imprezy wstyd
23:58, zawoalowana_dusza
Link Komentarze (2) »
środa, 01 czerwca 2011
ZGUBA

Zaginął, jak to możliwe, przecież zawsze tam był? Co mogło się z nim stać? Jak jest potrzebny to go nie ma, a tak to się pod nogami wala. Spytacie, o co chodzi? A o odkurzacz, lecz nie taki zwykły odkurzacz, tylko ultra nowoczesny z wszystkimi bajerami, co to sprząta na mokro, na sucho, gruz, pył, wodę, nawet nieświeże powietrze, a i człowieka sprzątnąć może. Super cudeńko wykonane w nanotechnologii, pobór prądu zerowy, bo potrafi czerpać energię z otoczenia. Gdzie on jest do jasnej .... Plaster! Aha sama chciałam to zrobić, lecz gdy ujrzałam faceta na kolanach ze szczotką w rękach, to nie mogłam zakłócić tej harmonii. Każdy musi znać swoje miejsce, nie będę przeszkadzała, pracuj, pracuj, a nagroda w niebie cię nie minie. Tylko żeby sprzęt wrócił na swoje miejsce.

Pewnie was to męczy, jak to sprząta nieświeże powietrze, a tak, to prawda, sprawdziłam. Zrobiłam zgodnie z instrukcją, sprzęt eksperymentalny, to instrukcję dali obszerną. Rozdział siedemdziesiąty, tomu jedenastego po trzeciej poprawce, punkt 743, podpunkt 94 mówi „Model 17A należy umieścić w centralnym miejscu obiektu, otworzyć okna i drzwi, czas sprzątania uzależniony od kubatury i itd...” Zainteresowanym mogę przesłać na priv instrukcję wraz z filmami i prezentacjami. I tu z pewnością nurtuje was kolejne pytanie i nie mówcie, że nie, bo nie uwierzę. Po co taka kilkutomowa dokumentacja? Czy są potrzebne działy:

- Zastosowanie w konfliktach międzyludzkich,

- Wpływ na ekonomię i bezrobocie w warunkach kryzysu światowego

-  Integracja liderów od mokrej roboty

- Wpływ na środowisko naturalne.(na instrukcję wycieli hektar lasu)

- BHP, ITP, ITD

 

Prawda jest taka, że kupiłam ładną szczotkę przez internet, cena jak w sklepie, a starannie zapakowana + gratis. Zaskoczyła mnie niezwykle obszerna instrukcja, dodane płyty, portal w necie i szkolenia. Zadzwoniłam, zatem do producenta, żeby zapytać co jest grane? A tu automat, powybierałam stosownie, dział marketingu wciśnij 5, informacje i tu się pogubiłam bo wszystko dotyczyło UE, a nie szczotki. W końcu połączyło mnie z jakimś studentem dorabiającym w telemarketingu, osobnik ten dość inteligentnie lawirował zanim się połapał, o jaki produkt chodzi. Okazało się bowiem, że cała ta dokumentacja, strona w internecie, szkolenia, to teatrzyk żeby dostać dotację unijną. Ale co się dziwić jak z dotacji unijnych w radiu reklamują matematykę i to, że „wszystko zaczyna się od przedszkola”, chociaż z tym przedszkolem to kompletna bzdura, wszak wszyscy wiedzą, że zaczyna się dużo wcześniej, a z przedszkola to nie ma jak odebrać dzieci, bo z pracy trzeba się urywać. Czasami mam wrażenie, że w propagandzie nie ma miejsca na etykę.



Tagi: dotacje nanotechnologia odkurzacz UE Unia Europejska Zuba
10:11, zawoalowana_dusza
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 maja 2011
Serwis

Do serwisu pojechaliśmy razem. Uparł się, że niby będzie zadawał tylko niezbędne i jedynie słuszne pytania. Tak jak ja bym nie mogła tego zrobić.

Kobiety i mężczyźni nie mówią, w tym samym języku. W przybliżeniu przedstawię wam scenkę z serwisu.

Serwisant - S, ja - J, Plaster - P.

J: Proszę określić uszkodzenie, czas naprawy i koszt.

Włączył, wyłączył, kliknął kilka razy.

S: Do odebrania będzie za 3dni, w przypadku, gdy będzie trzeba tylko i tu pada trudne słowo 250zł, a jeśli konieczna będzie kolejne trudne słowo 500zł.

Załatwiłam sprawę szybko i bez zbędnej gadaniny, po żeńsku. Plaster stoi, jak słup, marna to podpora i marna ozdoba.

P>S: Pani nie jest świadoma, że po i tu pada ponownie trudne słowo, utraci wszystkie dane.

J: Utracę?( nie dla szpanu pokazuję w pełnej krasie swoje wielkie oczy)

P>S: Nie uważa Pan, że należałoby Panią o tym drobiazgu poinformować?

S: Tak ale … (P wchodzi mu w słowo)

P<>S: i tu zaczął się jakiś bełkot, co dziwne obydwa osobniki doskonale się rozumiały

 

W domu Plaster troszkę poklikał, komputerki poleżały obok siebie połączone kabelkiem, coś się tam porobiło. :)

My poszliśmy za ich przykładem.



Tagi: bełkot kobiety i mężczyźni komputer serwis
18:53, zawoalowana_dusza
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 maja 2011
Sprzęt

Padł mi laptop, od jakiegoś czasu działał wadliwie, Plaster zaproponował, że żuci okiem.

Nie ma mowy, nie będzie kombinował w moim komputerku, od tego jest serwis. Już mój eks to zrobił i była z tego straszna kłótnia, nie mogłam się połapać przez tydzień, co gdzie jest.

Wzięłam sprzęt Plastra, który wygląda jak antyk, a tu hasło, wpisał, linie papilarne sprawdzone, oko zeskanowane, DNA pobrane. Czekam, a Windows się nie pojawia, mogłabym tak czekać bardzo długo, bo Windowsa nie ma, dla mnie komputer zepsuty i on chciał naprawiać moje cudeńko. Uruchomił Internet i oto jestem.



Tagi: antyk eks linie papilarne Zepsuty
23:22, zawoalowana_dusza
Link Komentarze (1) »
środa, 25 maja 2011
Siła komplementu

Oglądałam dzisiaj dramat, który wprowadził mnie w paskudny nastrój, o cielesności i takich głupotach. Zaczęłam się zastanawiać nad swoimi kompleksami i jak to widzą mężczyźni? Ogólnie niezła ze mnie niunia, ale wiecie jak jest, piersi mogłyby być ciut większe, pupa mniejsza, talia bardziej wcięta, nos troszkę inny i mogłabym się już nie starzeć.

Plaster siedzi w necie, dziwak nie ogląda telewizji, nie interesuje się sportem, ani polityką, ciekawe czy wie, kto jest premierem?

Komplementów mi trzeba. Rozbieram się, staję przed nim.

-Co powiesz o moim ciałku?

Popatrzył chwilę jakby się zastanawiał, zrobił w powietrzu gest kółka palcem, żebym wykonała obrót. Wykonałam. Wstał patrzy mi w oczy, wącha włosy i mówi.

.......smakuje jak i gryzie, i mówi ......., i wreszcie przestał gadać  :)



Tagi: kompleksy mówi Siła komplementu
22:31, zawoalowana_dusza
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 23 maja 2011
Metody odmóżdżania

Metody odmóżdżania

Alkohol. Efekt szybki, lecz krótkotrwały.

Miłość. Efekt zależny od odporności organizmu i zarażającego.

Amerykańskie filmy. Wpływ wyłącznie na osobniki słabe z lekkim upośledzeniem, efekt trwały i nieodwracalny.



Tagi: Metody odmóżdżania
21:11, zawoalowana_dusza
Link Komentarze (2) »
czwartek, 19 maja 2011
Owczarek i elektrownia



Łazienka zrobiona, wygląda świetnie, w drodze od ojca pytam Plastra, co jeszcze potrafi?

-Prawie wszystko, więcej od ryby mniej od owczarka,(on to mówi z pełną powagą prowadząc samochód), bo wszystko potrafi tylko owczarek. Na ten przykład próbowałem kiedyś strzyc, miałem całkiem dobre nożyczki, wyszło nieciekawie, a owczarek strzyże błyskawicznie, wcale się przy tym nie męczy i to bez nożyczek. Ryba podobnie jak Chuck Norris strzyc nie potrafi.

Opowiedział jeszcze coś o złotym runie, po strzyżeniu szczeniąt owczarka, ale nie zapamiętałam wszystkiego.

 

Co z elektrownią atomową w naszym kraju? Pewnie, że popieram jej budowę, poczytałam, co eksperci na to, przemyślałam argumenty za i przeciw, dlatego nie mam wątpliwości. Nie zmienia to jednak faktu, że może wystąpić awaria, że opętane żądzą zemsty siły przyrody postanowią ją unicestwić. U nas trzęsienie ziemi, tsunami i potężne tornado można wykluczyć, lecz co z fanatycznymi mrówkami, ślimakami, bakteriami i grzybami, są ich miliardy, a są tacy, co twierdzą, że więcej, tylko cześć siedzi w ukryciu. Czy można zbagatelizować taką siłę?

Z tak liczebnym przeciwnikiem zawsze należy się liczyć, dlatego należy, nie dopuścić do ich występowania w strefie wokół elektrownii. Można przeprowadzić spis i wysiedlić zagrażającą elektrownii faunę i florę, czynność ta, zdaje się niewykonalna ludziom nie znającym naszego ogromnego, profesjonalnego i oddanego bez reszty aparatu administracyjnego. W razie potrzeby można przeszkolić, rolników, służbę zdrowia i murarzy, lecz czy oni będą sumiennymi urzędnikami? Urzędnicy nasi jednak nie kończyli kilku kosztownych kursów, żeby zajmować się błahymi sprawami, każdy z nas miał do czynienia z tymi niezwykłymi fachowcami i wie jak należy szanować ich cenny czas. Zatem pozostaje doprowadzenie do kontrolowanej eksplozji i skażenia na tym terenie. Karaluchom posmarujemy, to przejdą na naszą stronę.



Tagi: aparat administracyjny elektrownia owczarek ryba
23:42, zawoalowana_dusza
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 maja 2011
Remont

„Awaria hydrauliczna” nie wyglądała poważnie, ale cały dzień stracony. Trzeba było kuć ścianę, coś tam wymienić i zakleić dziurę. Jutro trzeba będzie dokleić pasek płytek, które już kupiłam, ponieważ nie było takich samych zdecydowałam się na dużo ciemniejsze.

A teraz najlepsze, całą robotę wykonał Plaster, nawet posprzątał. Przyznajcie zatkało was.

Plaster tak bardzo wczuł się w rolę hydraulika, że popiwkował z tatusiem. Ja w tym czasie kupowałam płytki i to ja musiałam być kierowcą.

Kto tu, kogo kupił? I czy on czasami nie chce wkraść się do rodziny?

Pewnie jakiś łowca majątków, albo jeszcze co gorszego?

 

Niestety przy okazji dowiedziałam się, że rury są w opłakanym stanie i będzie trzeba zrobić kapitalny remont.

Dlatego uwaga, będzie ogłoszenie! Uwaga powiedziałam! Cisza tam w najdalszych zakamarkach sieci!

(Teraz słodkim głosem)

Sprzedam mieszkanie, po częściowym remoncie łazienki, w bardzo solidnym starym budownictwie.



Tagi: hydraulika łowca majątków płytki
20:27, zawoalowana_dusza
Link Dodaj komentarz »
Awaria

Wieczorem dzwonił ojciec, ma jak to ładnie określił „awarię hydrauliczną”. Muszę się tym zająć i to szybko. Trzeba jechać, bo jest bez wody, zakręcili mu zawór.

Ratunku dobrego fachowca od rur mi trzeba, nie takiego barana jak miała Bacha, zdewastował pół łazienki i zostawił takie pobojowisko, terrorysta nie hydraulik. W efekcie musiała wzywać drogą firmę, żeby wyremontowała to, co kretyn spieprzył.

Gdzie jesteś, legendarny polski hydrauliku!?

Nadmienię tylko, że bardzo kocham staruszka, wychowywał mnie sam od 9 roku. To jest dopiero bohater, co?

 

Macie ubezpieczone mieszkania i domy, bo ja nie mam. Zrezygnowałam po tym jak mojemu koledze zalało mieszkanie. Miał ubezpieczone w firmie na P drugiej litery nie pamiętam, a ostatnia to U, ale co z tego, że polisę miał i to pełny pakiet. Zaczęło się od zwłoki, pan z ww. firmy miał za dużo pracy, rozumiecie taki okres, mnie to by szlak trafił, lecz kolega dużo melisy pije, wytrzymał miesiąc. Wreszcie pojawił się ekspert z aparatem pstryknął zdjęcia i poszedł. Po jakimś czasie przyszła wpłata na konto, tylko że haniebna. Dopiero po monicie dostał kosztorys. Firmy robiące wycenę oszacowały, że na materiały wystarczy, lecz za pracę będzie trzeba dopłacić jeszcze raz tyle. No i pisze teraz odwołanie, z tego co się zorientowałam w pozostałych firmach wygląda to podobnie.



Tagi: awaria hydraulik ubezpieczenie
00:32, zawoalowana_dusza
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3
następne
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Ostatnie wpisy
  • Jest dobrze
  • Tak mi wstyd
  • ZGUBA
  • Serwis
  • Sprzęt
  • Siła komplementu
  • Metody odmóżdżania
  • Owczarek i elektrownia
  • Remont
  • Awaria
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Zapisz się na newsletter!
zamów newsletter
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog